Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 179 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Z cyklu Sylwetki. Opowieść pierwsza.

czwartek, 29 listopada 2007 20:12

Niewysoka, o naturalnej urodzie,
Nie nosi pończoch, nie używa kosmetyków.

Pod jej bluzką domyślam się
Pulsowania piersi bez stanika.

Czuję powiew przeciągów na jej nogach,
Swędzenie rąk po tanim środku do prania.

Pod jej łóżkiem zapomniane zimowe cebulki
Umierają z pragnienia, w uściskach dzikiego kurzu.

Mąż ją bije. Stare kobiety
Mówią o tym za plecami, obserwując ją.

Kupuje najciemniejszą różę, jaką w ogóle widziałem
I wsuwa łodygę za plastikowy pasek.


Douglas Dunn "W sklepie" . Tłumaczenie Piotr Sommer.
      
            

Ma na imię Maria. W dzieciństwie zawsze sama. Matka i ojciec zabiegani, ledwo potrafili związać koniec z końcem.  Uwielbiała deszcz. Rozkładała szeroko ramiona i wystawiała twarz w kierunku nieba. Zapominała na chwilę o całym świecie i  łapczywie łykała krople szczęścia. Potem w chwili  uniesienia biegała boso po błocie aż do utraty tchu. Wracała umorusana, z lepkimi włosami i brudnymi myślami. Uciec stąd jak najdalej...
Dziwaczka. Tak o niej mówili rówieśnicy. Bali sie do niej zbliżyć, zawsze nieobecnej...A jednak kiedy wieczorem chłopcy zamykali oczy i wkładali rękę pod kołdrę to jej obraz przywoływali z pamięci.
Nie miała jeszcze siedemnastu lat, a już za sobą nieprzespane noce, bo za ścianą płakało jej dziecko.
Uciec stąd jak najdalej...
Jest szczęśliwa tylko wtedy, gdy lepi z gliny. Wyczarowuje dla córeczki przedziwne kształty i opowiada o nich nieprawdziwe historie. Ostatnio stworzyła wielkie serce i mówiła o miłości.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Życie cudem jest...

poniedziałek, 12 listopada 2007 16:06


Świat zmierza ku zagładzie. Człowiek człowiekowi wilkiem. Nic nie jest już takie, jakie było. Z rodziną dobrze wychodzi sie tylko na zdjęciu. Ideał sięgnął bruku. Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot. Polityka to bagno, patriotyzm - anachronizm. Zemsta jest słodka. Nadzieja matką głupich. Miłość szybko przemija. Kiedy złe lata, nie można liczyć na brata. Pieniądz rządzi światem. Nasza planeta umiera. Umiesz liczyć - licz na siebie. Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma...
A jednak w piątek, w moje 40-te urodziny Świat był na swoim miejscu, ze snu obudziło mnie gromkie "Sto lat" w wykonaniu uśmiechniętych dzieciaków, ściskającego mnie Borysa, przy wtórze szczekania Jukena. Telefon rozdzwoniony do wyczerpania baterii. Najważniejszy o 7 rano ze Stanów. A wieczorem... - dla takich wieczorów naprawdę warto żyć! Wkręcona przez Borysa, zupełnie niczego nie przeczuwająca, usłyszałam krzyk "Niespodzianka" wydobyty z 21 gardeł. Na przyjęciu dawno nie widziani, ale i obecni na codzień. Wszyscy wiele dla mnie znaczący. Każdy już zdążył wyciąć serce ze swoim imieniem w mojej pamięci. Płakałam. Ze szczęścia. I nigdy tego nie zapomnę. Agnieszka i Aldona. Moje przyjaciółki. Zabiegane, z własnymi problemami (mam nadzieję, że o wszystkich wiem) z radościami (zawsze sie nimi dzielą). Mają w sobie tyle miłości, mądrości, przedsiębiorczości, dobrego smaku, dobroci. Zorganizowały wszystko cudownie. Kocham je jak siostry.
A jak się do tego mają zimne i płytkie stwierdzenia z poczatku wpisu? - Do kosza z nimi!!!











P.S.
Cudowne kwiaty od mężczyzn: Borysa, Piotra i Roberta
P.P.S.
Edytko - dzięki za wspaniały tort
P.P.P.S.
Aldonko wino nieźle szumiało w glowie
P.P.P.P.S.
Donaldu Tusku - w piątek desygnowany - trzymam za Ciebie kciuki
P.P.P.P.P.S.
Bartek i Tosia - duże dzieci z małym kłopotem doprowadziły mnie do łez ze śmiechu.  Koniecznie zobaczcie
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Moja nowa córeczka Malwina Dorota

piątek, 02 listopada 2007 20:02

"Chrzest
: Sakrament, który gładzi grzech pierworodny i wprowadza do wspólnoty chrześcijan. Ksiądz lub diakon, bądź (w razie naglej potrzeby) zwykły wierny polewa wodą głowę chrzczonego, wypowiadając słowa: "Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego" (Słownik Kultury Chrześcijańskiej, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa1997)






      

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Trudne wybory

środa, 10 października 2007 0:40


Miś co nie chciał być polarny
bo mu było zimno w łapy
gdy do tego przyznał się
to nawet nie pomyślał, że
to aż taki błąd

A wtem jeden co prowadził
Nieformalny misiów klub rzekł:
"no to buty sobie kup lub spadaj stąd"

Świat to do siebie ma,
że to co się niby zna
jest a pewnego dnia
nagle mija
Wszystko obchodzi mniej
ale ty gdzieś to miej
zawsze to trochę lżej
żagle zwijać

Wykluczony z towarzystwa
do butelki miś się przyssał
ale zamiast ulgi czuł,
że z każdym łykiem
w coraz większy wpada dół

Pił przez tydzień a w niedzielę
wziął pędzelek, farbki
i namalował to, co gryzło go

Choć obrazki wyszły świetne
miś wyrzucił je na śmietnik
znalazł je - przypadek chciał -
mors co się na sztuce znał
a że wróżył im karierę
został misia menagerem
miś obrazki dawał mu
a mors sprzedawał je "na pniu"

No i co powiecie na to:
miś był sławny i bogaty
list mu przysłał misiów klub
znów lubimy cię a więc
i ty nas lub
lecz on wolał pewną fokę
no i ona jego też
i wyjechali razem gdzieś
gdzie cieplej jest


Piotr Bukartyk "Miś song"

Straszny ze mnie zmarzlak. Jak ten miś nie chcę być polarna. Najchętniej przespałabym zimę, zamiast stale się trząść. To Borys wyjeżdża na ferie zimowe z dziećmi. Ja wolę po pracy wrócić do domku, wskoczyć pod koc, napić się ciepłego kakao i sięgnąć po jakiś tomik poezji.
Już jesień. Delikatnie zaczyna zawiewać melancholią.
Dlaczego nagle, po tylu zimach w moim życiu, jednych lepszych, innych mniej udanych, zaczynam wpadać w panikę?
Dlaczego mam wrażenie, że tu coś nie pasuje?
Dlaczego zaczynam dopuszczać do siebie myśl, że być może to miejsce nie jest jedynym, gdzie mogę żyć?
Ostatnie dwa lata nie były najlepsze.
Jarek przerażony. Tęskni juz za Polską i chce tu wrócić. I wróci oczywiście. Ale zaczynam dopuszczać do siebie myśl, że być może tu nie pasujemy i będziemy musieli razem "wyjechać gdzieś, gdzie cieplej jest"...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Dla Jarka i wszystkich exchange studentów

sobota, 18 sierpnia 2007 17:52

Baseball (opracowane przeze mnie, rysunek Borysa - doceńcie :)



Miejsce rozgrywek.

Boisko. Trawiaste lub pokryte sztuczną murawą. Składa się z zewnętrznego i wewnętrznego pola gry – kwadratu o boku 27m. Długość boku kwadratu jest jednocześnie odległością między dwiema bazami. Baza domowa jest oznaczona pięcioboczną płytą, wykonaną z białej gumy. Pozostałe bazy oznaczone są przymocowanymi  do murawy kwadratowymi poduszkami z gąbki o boku 38 cm. Płyta miotacza, wykonana z białej gumy ma kształt prostokąta o wymiarach 61 cm na 15 cm. Odległość między płytą miotacza a bazą domową wynosi 18,4 m.


 

 




Wymogi sprzętowe.



Pałka. Powinna być gładka i okrągła, wykonana z jednego kawałka twardego drewna. Jej długość nie może przekraczać 107 cm, a średnica w najgrubszym miejscu pałki nie może być dłuższa, niż 7 cm.

Piłka. Powinna być okrągła, wykonana z korka, kauczuku lub podobnego materiału i otoczona warstwą włókna. Powłoka piłki powinna być wykonana z wygarbowanej końskiej lub bawolej skóry. Obwód: 23 cm.

Zawodnicy.

Skład drużyny. Drużyna składa się z dziewięciu zawodników.

Ubiór. Powinien być jednolity dla każdej drużyny, koszulki i długie spodnie. Dozwolone jest posiadanie dwóch zestawów kolorystycznych: kolor biały na spotkaniach u siebie, oraz inny kolor na spotkaniach wyjazdowych.

Łapacz powinien mieć skórzaną rękawicę (obwód nie większy niż 96,5 cm, długość39 cm), w kolorze innym niż biały i szary. Rękawica pierwszobazowego powinna być również skórzana o długości nie większej, niż 30 cm. Pozostali zawodnicy w polu noszą mniejsze rękawice ze skóry.

Dla ochrony głów używane są kaski ochronne. Łapacz powinien mieć kask z maską ochronną.


 

 

Podstawowe przepisy.




Czas trwania gry. Każdy mecz składa się z 9 rund, a w każdej rundzie drużyna raz atakuje, a raz się broni. Drużyna gospodarzy zawsze zaczyna od gry w obronie.

Runda zaczyna się w momencie, gdy sędzia da komendę: „Gra”.

W obronie (gra defensywna). Drużyna stara się nie dopuścić do zdobycia punktów przez przeciwników i wyeliminować (wyautować) z gry trzech z nich, aby móc się zamienić z przeciwnikami rolami (zdobyć prawo do atakowania).

Gdy drużyna gra w obronie to zawodnicy zajmują następujące pozycje na boisku:

1) miotacz – to zawodnik, który rzuca w kierunku bazy domowej (gdzie stoi pałkarz z drużyny przeciwnej, a za nim łapacz, partner z drużyny)

2) łapacz – jego obowiązkiem jest wyłapywać wszystkie piłki odbite przez pałkarza(przeciwnika) w powietrze, pomiędzy bazą pierwszą i domową, bez względu na to czy spadają na boisko, czy poza nie. Następnie tę piłkę odrzucić do jednego ze swoich kolegów obrońców (pierwszobazowego, drugobazowego lub trzeciobazowego, w zależności od tego, gdzie znajduje się przeciwnik, próbujący zdobyć bazę).

3) pierwszobazowy - jego zadanie polega na jak najszybszym złapaniu piłki i nie dopuszczeniu do zdobycia przez przeciwnika pierwszej bazy.

4) drugobazowy – stara się pomagać w łapaniu wszystkich piłek „z powietrza”, musi być czujny i uważny szczególnie wtedy, gdy istnieje zagrożenie zdobycia przez przeciwnika drugiej bazy.

5) trzeciobazowy – obrońca, który na odcinku pomiędzy trzecią bazą, a bazą domową musi wyłapywać wszystkie piłki odbite przez pałkarza do góry i nie pozwolić na zdobycie trzeciej bazy przez przeciwnika.

6) łącznik – to jeden z najważniejszych graczy w obronie. Musi on kontrolować wszystko, co dzieje się na polu gry, i w zależności od sytuacji pomagać wszystkim i wszędzie, gdzie może. Powinien krzykiem wskazywać partnerom z drużyny, który z nich powinien łapać lecącą w powietrzu piłkę. Do jego obowiązków należy również łapanie piłki i zagrzewanie kolegów do walki.

7) lewy polowy

8) środkowy polowy – Musi umieć bezbłędnie łapać piłki. Stara się złapać wszystkie piłki odbite w jego kierunku, zarówno te z powietrza, jak i te z ziemi. Nigdy nie przetrzymuje piłki, ale bardzo szybko odrzuca ją do kolegów bazowych, by tamci mogli przeszkodzić zdobywającemu bazę biegaczowi z drużyny przeciwnej. Ważną jego rolą jest również zagrzewanie kolegów do walki.

9) prawy polowy.

Gdy drużynie grającej w obronie uda się wyautować trzech zawodników drużyny przeciwnej, to następuje zmiana ról (drużyna atakująca staje w obronie, a drużyna, która grała w obronie staje się atakującą). Wszyscy zawodnicy, którzy byli w obronie opuszczają wtedy swoje pozycje, schodząc z boiska, a na ich miejsce wchodzą zawodnicy z drużyny przeciwnej.

W ataku (gra ofensywna). Drużyna grająca w ofensywie wysyła kolejno swoich zawodników (zgodnie z ustaloną przed meczem kolejnością) na stanowisko obok bazy domowej. Taki wysłannik drużyny pełni rolę pałkarza. Zadaniem pałkarza jest odbicie rzuconej przez miotacza przeciwnej drużyny piłki i odbicie jej jak najdalej w promieniu boiska. Jest to bardzo ważne, aby piłkę odbić mocno, bowiem pałkarz po odbiciu piłki staje się biegaczem.

Biegacz (do niedawna pałkarz) stara się dobiec do pierwszej bazy, a potem kolejnych, biegnąc tak długo, aż piłka wróci do zawodników obrony, stojących w bezpośrednim sąsiedztwie baz.

Jego celem jest zdobycie punktu przez obiegnięcie i dotknięcie po kolei pierwszej, drugiej, trzeciej bazy i powrót do bazy domowej.

Zdobycie wszystkich baz po jednym odbiciu jest prawie niemożliwe (z wyjątkiem tzw. odbicia home run – patrz: główne pojęcia). Biegacz zajmuje więc najpierw pierwszą bazę, a w chwili gdy jego kolega – następujący po nim pałkarz odbije piłkę – stara się zdobyć drugą bazę. Zwalnia przy tym miejsce swojemu koledze, który w chwili odbicia piłki stał się również biegaczem, starającym się obiec wszystkie bazy, aby zdobyć za to punkt dla drużyny.

Biegacze muszą być bardzo ostrożni i nie ryzykować zdobycia kolejnej bazy, jeśli piłka nie odbije się wystarczająco mocno. ryzykują bowiem, że zostaną wyautowani.

Jeśli biegacz zorientuje się, że nie zdąży dobiec do następnej bazy, bo mógłby zostać wyautowany – może wrócić do poprzedniej, już zdobytej bazy.

Autowanie. Drużyna broniąca stara się wyautować przeciwników, aby osiągnąć dwa cele: 1) Wyautowany biegacz musi zejść z pola gry, nie zdobywając punktu; 2) Po wyautowaniu trzech przeciwników, nie koniecznie jednego po drugim – zmieniają się role i drużyna broniąca przechodzi do ataku, a więc będzie miała możliwość zdobycia punktów.

Aut następuje w następujących przypadkach:

1)      Jeżeli pałkarz odbije piłkę i którykolwiek obrońca złapie ją bezpośrednio z powietrza (a więc zanim piłka upadnie na ziemię), pałkarz jest wyautowany.

2)      Jeżeli pałkarz, który po odbiciu piłki staje się biegaczem, zostanie dotknięty przez zawodnika obrony trzymającego piłkę, lub kiedy zawodnik obrony trzymający piłkę stanie jedną stopą na bazie wcześniej, niż biegacz podążający w jej kierunku, biegacz ten jest wyautowany. Konieczne jest wtedy jednak spełnienie obu warunków przez obrońcę – musi on być w posiadaniu piłki i mieć bezpośredni kontakt z poduszką bazy.

3)      Biegaczom nie wolno zbaczać z linii bazy w celu uniknięcia dotknięcia przez przeciwnika. Jeśli tak uczynią są również wyautowani

4)      Gdy biegacz, który zdobył którąś z baz, choćby na moment straci kontakt z poduszką bazy i dotknie go zawodnik obrony, trzymający piłkę w ręku, to biegacz jest wyautowany.

5)      Gdy pałkarz popełni trzy błędy, jest wyautowany. Błąd pałkarza następuje wtedy, gdy miotacz wykona prawidłowy rzut piłką, a pałkarz jej nie odbije. Sędzia oznajmia wtedy strike (patrz główne pojęcia).

6)      Na bazie może znajdować się tylko jeden biegacz. Jeśli tak się zdarzy, że na bazie znajdzie się dwóch biegaczy, to mimo, że obaj dotykają bazy – jeden z nich może być wyautowany przez zawodnika obrony trzymającego piłkę.

Błędy obrońców, skutkujące zdobyciem przez przeciwnika bazy.

1)      Po rzucie miotacza można uznać, że piłka jest prawidłowo rzucona tylko wtedy, gdy trafi w strefę prawidłowego rzutu. Strefa ta znajduje się bezpośrednio nad bazą domową i ograniczona jest na wysokości od kolan do ramion stojącego pałkarza. Nieprawidłowo wrzucona piłka nazywa się ball (zobacz; główne pojęcia). Po czterech nieprawidłowych rzutach miotacza pałkarz ma prawo przejść do pierwszej bazy.

2)      Gdy miotacz popełni balk (zobacz: główne pojęcia), wszyscy biegacze (ale nie pałkarz) mogą przesunąć się o jedną bazę.

3)      Gdy rzucona przez miotacza piłka ugrzęźnie w masce lub w częściach ubioru sędziego lub łapacza: biegacze przechodzą do kolejnej bazy.

4)      Gdy prawidłowo rzucona przez miotacza piłka dotknie biegacza próbującego zdobyć punkt: wszyscy biegacze przechodzą do kolejnych baz.

5)      Gdy zawodnik obrony po złapaniu piłki w locie wpadnie na ławkę lub na widzów znajdujących się na boisku, to wszyscy biegacze, z wyjątkiem pałkarza, mogą bezpiecznie przejść do następnej bazy.


 

 

Główne pojęcia.




Pole dobrych odbić. Jest to obszar ograniczony z dwóch stron przez linie wychodzące z bazy domowej i biegnące przez bazę pierwszą i trzecią i przedłużone aż do ogrodzenia, włącznie z liniami bocznymi.

Home run. Home run zostaje przyznany za takie odbicie pałkarza, w którym piłka w locie (nie dotykając boiska) przeleci nad ogrodzeniem i wpadnie w trybuny, w odległości przynajmniej 76 metrów od bazy domowej. Po przyznaniu home run wszyscy biegacze na boisku (łącznie z pałkarzem) mogą biec do bazy domowej, dotykając kolejnych baz po drodze.

W ten sposób drużyna może uzyskać tyle punktów, ilu biegaczy znajduje się w tym momencie przy bazach – a więc do czterech punktów.

Balk. Ma miejsce wtedy, gdy w bazie znajduje się biegacz, a miotacz popełni jedno z przewinień: 1) pozorowanie rzutu (wykonanie ruchu wskazującego na rzut piłką i nie wykonanie rzutu); 2) rzucenie piłki w innym ustawieniu niż przodem do pałkarza; 3)upuszczenie piłki na ziemię przy jednoczesnym dotykaniu płyty.

W przypadku balka wszyscy biegacze mogą przesuną się o jedną bazę.

Ball. Piłka musi być prawidłowo rzucona przez miotacza. Prawidłowo, to znaczy tak, aby trafić w strefę prawidłowego rzutu. Strefa prawidłowego rzutu znajduje się bezpośrednio nad bazą domową na wysokości między kolanem a ramieniem stojącego pałkarza. Piłka, która zostanie nieprawidłowo rzucona i przeleci poza strefą, nazywa się ball.

Strike. Jeżeli rzut miotacza zostanie wykonany prawidłowo (piłka znajdzie się w strefie prawidłowego rzutu) a pałkarz jej nie odbije.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (30) | dodaj komentarz

niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  16 214  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 16214
Wpisy
  • liczba: 11
  • komentarze: 109
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
Bloog istnieje od: 3821 dni
Piszcie do mnie duszka@tenbit.pl

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl